wtorek, 24 listopada 2009

Konsultacje Kadr Wojewódzkich Puck 20-22.11.2009

Za kwadrans 12 wyruszyliśmy z pod hali we Wolsztynie przez Leszno i Belęcin w stronę Zatoki Puckiej do Pucka. Tuż przed 21 pojawiliśmy na niniejszych konsultacjach, jak zwykle spóźnieni, a pierwszy wykład już trwał „ podsumowanie roku 2009”.
Kolejnego dnia odbyły się kolejno wykłady „Droga do sukcesu na JWOC 2011 – Jerzy Antonowicz”, „Jak zdobywałem mistrzostwo świata w 1994 roku – Robert Banach”, „That Day – Wojciech Dwojak”, „Niektóre aspekty żywieniowe w sportach wytrzymałościowych – prof. nadzw. dr hab. Jerzy Antosiewicz” oraz „Przygotowanie psychofizyczne zawodnika, profilaktyka urazów, trening Biofeedback – dr Jeremi Ściepurko”. Jakie były?? Które się podobały?? Hyyym mi osobiście najbardziej przypadł do gustu wykład R. Banacha, jednak nie chcę ocenić poszczególnych prezentacji, aby kogoś nie obrazić, lecz każdy dał z siebie wszystko czasami, aż za dużo …

Tego też dnia obył się trening techniczny. Bieganie w parach, lepsza osoba kontrolująca słabszą. Liczyłem, że pobiegam sobie z jakimś masterem i się czegoś nauczę. Zostałem potraktowany po macoszemu i na końcu pobiegłem na dodatek krótką traskę za Kaczorem. Cóż … ( Mapka z przebiegami Kaczora )
Niedzielny poranek zapowiedział się całkiem pomyślnie, gdyż dowiedzieliśmy się, że poranny wykład jest odwołany. Po wczorajszej dawce było mi to na rękę, pewnie nie tylko mi :PPP W niedzielę odbył się tylko jeden trening na mapie, gdzie był rozgrywane GPPomorza. Teren łatwy( w żadnym stopniu nie przypominający tereu pod JWOC 2011), jednakże utrudnieniem była częściowa warstwicówka, liniówka oraz kanał. Z mojego biegu jestem umiarkowanie zadowolony, na PK 9 zakręciłem się, jak woda w kiblu i lecąc dobrze nie wiem dlaczego posiałem od tak sobie 6 min :(. Resztę trasy pokonałem bez większych problemów, jedynym mankamentem był szwankujący kompas na kierunku(musze wymienić gnoja :PP). Powrót, szybki obiad, prysznic i o 13.56 udaliśmy się w drogę powrotną.
Jedyne co nasuwa mi się na myśl po tym zgrupowaniu, iż znikąd nie biorą się problemy z moją psychiką w bno i to że jeszcze nie dorosłem do pewnych spraw nie do końca związanych z orientacją…

P.S. – swoje przygotowanie do nowego sezonu rozpoczynam od grypy, oby takiego rodzaju „sposób treningu” nie był więcej praktykowany ;(

2 komentarze:

  1. Mapkę z niedzieli dodam jak wyzdrowieje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na 4PK i na ostatni bym inaczej pobiegł ;]

    OdpowiedzUsuń

Jak komentujecie bez zalogowania się na swoje konta to prosiłbym o późniejsze podpisanie się :) DZINKS